Granice badań genealogicznych
Zdarza się, że w rodzinie pojawiają się osoby, spośród którymi pozostałe nie są związane pokrewieństwem. Nie ma wątpliwości, że w ramach zainteresowania genealogii pozostają osoby powinowate, wchodzące do w szerokim zakresie rozumianej rodziny przez świadectwo małżeństwa spośród jednym spośród członków „prawdziwej” rodziny. W szerszych ujęciach dotyczy to także szeregu skoligaconych ze sobą osób i rodzin, dla których seria kolejnych koicji wyłącza dalsze związki spod pojęcia powinowactwa i klasycznego ujęcia rodziny (np. rodzeństwo bratowej męża osoby X nie należy do tradycyjnie rozumianej rodziny tej osoby). do koligacji takich należy podobnie pojęcie tzw. rodzeństwa przybranego. W badaniach historycznych dalekie koligacje nie stanowią przeszkody w kierunku zajmowaniu się powiązaniami o charakterze rodzinnym, szczerze przeciwnie, przede wszystkim w dynastiach rodów panujących, są przedmiotem żywego zainteresowania.
Prawdziwe wątpliwości co do zakresu genealogii pojawiają się w przypadku:
- oddzielenia pokrewieństwa prawnego odkąd biologicznego pochodzenia osób (zobacz pokrewieństwo prawne tudzież faktyczne),
- wychowywania dziecka na mocy osoby inne niż rodzice faktyczni, tudzież nawet prawni (i traktowania ich na mocy maluch w charakterze jedynych właściwych – w szeregu przypadków wobec niewiedzy samego dziecka, pustka w wyższym stopniu błędnego wiedzy pozostałych członków rodziny),
- dzieci przybranych (zobacz zakres wykorzystywanych faktów genealogicznych).
Rozstrzygnięcie tych wątpliwości musi pozostawać indywidualną decyzją genealoga, przynajmniej zależeć prawdopodobnie ocenie osób (nie)znajdujących się na w szerokim zakresie rozumianym drzewie genealogicznym.